Home » Higiena » Zabójcze komary

Zabójcze komary

Rekiny, węże, pająki, krokodyle, komary. Zapewne większość Europejczyków za najmniej groźne z tego zestawu uznałoby te ostatnie, irytujące, lecz zdawałoby się wywołujące niewielkie szkody insekty. Dla ludzi mieszkających w naszej strefie geograficznej może wydawać się to niedorzeczne, ale najgroźniejsze dla człowieka, bo powodujące najwięcej jego zgonów ze wszystkich zwierząt, są właśnie komary.

Bill Gates na swoim blogu opublikował zestawienie, z którego wynika, że rocznie z powodu komarów ginie 725 tys. osób. Czy to możliwe? Tak, gdyż owady te roznoszą choroby takie jak malaria, żółta febra, denga filarioza, gorączka doliny Rift. A schorzenia te są bardzo niebezpieczne, przykładowo tylko malaria jest przyczyną około 600 tysięcy zgonów, a komary mają w tym swój niepodważalny udział. Jak odbywa się zaaplikowanie schorzenia człowiekowi? Samica komara, zmuszona do dostarczenia swojemu organizmowi krwi, potrzebnej do złożenia jaj, wysysa krew i jednocześnie wstrzykuje w jej miejsce swoją ślinę, mogącą zawierać zarazki.
Bill Gates zwraca uwagę, że amerykańskie telewizje pokazują najbardziej krwiożerczych przedstawicieli rekinów-ludojadów, bo to one wywołują strach wśród ludzi i dobrze się sprzedają, a w rzeczywistości zabijają nie więcej niż 10 osób rocznie. W odpowiedzi na telewizyjny „tydzień rekina” były szef Microsoft zapowiedział na swoim blogu „tydzień komara”. Jaki jest cel Gatesa? Jedni powiedzą, że ambitni, inni stwierdzą, że nierealny. Chce on doprowadzić do całkowitego zniknięcia malarii spośród ludzkiej populacji.

Kiedyś popularna była pogłoska, że komary przenoszą HIV i AIDS. Oczywiście dzisiaj już wiemy, że okazało się to zwykłą plotką wyssaną z palca, jednak warto mieć świadomość, że owady te mogą być przyczyną nie tylko irytacji podczas weekendowego grilla na działce, ale również groźnych chorób. Jak skutecznie je odpędzać? Warto sprawdzić czy środek, którym spryskujemy naszą skórę zawiera N, N-Dietylo-m-toluamid, znany powszechnie jako DEET, bardzo skuteczny w odstraszaniu insektów. Różni się on od innych dostępnych środków zapachem – ma nieprzyjemną woń, ale jest też w stanie wypalić dziurę w namiocie. Czy istnieje niebezpieczeństwo jego stosowania? Dyrektywa Komisji Europejskiej z 2010 r. mówi, że DEET może być dopuszczony do używania na skórę jako składnik środków odstraszających owady, jednak może być on niebezpieczny dla dzieci, dlatego nie należy go dozować na skórę dzieci do drugiego roku życia. U dorosłych możliwość wystąpienia niepożądanych objawów jest niewielka, jeśli stężenie środka nie wynosi powyżej 50%. DEET nie należy też stosować go na skórę, która potem zostanie zakryta np. ubraniem, bo wtedy związek chemiczny wnika do naszego organizmu.

A co, jeśli chcemy chronić się bardziej naturalnie? Najprostszym sposobem jest oczywiście założenie długich spodni i bluzy, ale to nie najlepsza recepta na gorące dni. Dobrym rozwiązaniem może być zastosowanie olejku cytrynowo-eukaliptusowego, niemal tak samo skutecznego jak DEET, a o wiele bardziej naturalnego, który można wykonać samemu w domu. Jest to olejek eteryczny, zawarty w różnych częściach roślin. Inne olejki eteryczne takie jak goździkowy, bazyliowy, lawendowy czy eukaliptusowy mogą łagodzić objawy ukąszenia komarów, skórę można również posmarować octem.
Komary potrafią nie tylko zepsuć letni wieczór, ale również zarazić groźbą chorobą. Warto chronić się przed ich ukąszeniami nie tylko po to, by uniknąć niekomfortowego swędzenia, ale również nie narazić się na ryzyko zachorowania, szczególnie podczas wakacji w ciepłych krajach. Trzeba również pamiętać, że nie dając się ugryźć komarzycy możemy uniemożliwić jej złożenie jaj. To dobry krok, by pomóc Gatesowi wykonać jego ambitny plan.